Oferta Portfolio Referencje O nas Blog Kontakt Porozmawiajmy o współpracy
6 czerwca 2025

Czy nowe prawo UE sprawi, że Internet, jaki znamy, zniknie za 3 tygodnie? [Aktualizacja]

Cyberbezpieczeństwo i ochrona danych w internecie – grafika z laptopem, tarczą i kłódką.

Czy internet, jaki znamy, właśnie się kończy? Internet, jaki znamy, faktycznie przechodzi transformację, ale nie "kończy się”. Zamiast tego, wchodzi w nową, bardziej uregulowaną erę, pod silnym wpływem dwóch unijnych regulacji: Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA) i Europejskiego Aktu o Dostępności (EAA). Te przepisy mają na celu uczynienie sieci bezpieczniejszą, bardziej przejrzystą i otwartą dla wszystkich. Co to oznacza w praktyce dla firm, które tworzą nasze cyfrowe otoczenie? Przyjrzyjmy się najważniejszym zmianom dla użytkowników i właścicieli aplikacji.

Baner z zachętą do zapisu na newsletter.

Co kryje się pod skrótami DSA i EAA?


Co więc napędza te wszystkie zmiany? Dwa potężne akty prawne, które mają swoje jasno określone misje.

Mówiąc najprościej, Akt o Usługach Cyfrowych (DSA) to nowe przepisy dla internetu. Ich celem jest wprowadzenie porządku i odpowiedzialności. Zmusza platformy do szybszego usuwania nielegalnych treści (jak mowa nienawiści) i bycia bardziej przejrzystymi co do swoich działań, a użytkownikom daje nowe prawa. Weryfikacja wieku to jedno z narzędzi do realizacji celu – ochrony, zwłaszcza najmłodszych.

Europejski Akt o Dostępności (EAA) to z kolei manifest równości. Nakłada on na najważniejsze usługi – od banków po sklepy internetowe – obowiązek projektowania tak, by były w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. W praktyce oznacza to ogromną zmianę w projektowaniu, której efektem ubocznym jest po prostu wygodniejszy i lepiej przemyślany internet dla nas wszystkich.

Co nowe zasady oznaczają dla Ciebie? 


Jako użytkownik jesteś w centrum zmian, które nadchodzą i wpłyną bezpośrednio na Twoje codzienne interakcje z ulubionymi aplikacjami i serwisami.

Pożegnanie z fikcyjnym „Mam 18 Lat”?

Pewnie słyszałeś, że od 1 lipca czeka nas rewolucja – koniec z prostym kliknięciem "Mam 18 lat", a zamiast tego konieczna ma być skomplikowana weryfikacji tożsamości, może nawet przez specjalną unijną aplikację. Spokojnie, to nieprawda. Nie musisz się obawiać, że nagle stracisz dostęp do Instagrama, TikToka czy YouTube’a, jeśli nie zweryfikujesz swojej tożsamości. Te wszystkie doniesienia o tym, że "bez unijnej aplikacji dostęp do popularnych serwisów będzie ograniczony", to niepotrzebne straszenie.

 

Co faktycznie robi Komisja Europejska?


Komisja Europejska intensywnie pracuje nad wzmocnieniem ochrony dzieci w internecie. To bardzo ważny obszar, który wymaga konkretnych działań i narzędzi. Ale nie oznacza to, że od przyszłego miesiąca każdy z nas będzie musiał przechodzić przez proces weryfikacji, żeby móc przeglądać media społecznościowe. Bardziej rygorystyczne potwierdzanie wieku będzie przede wszystkim dotyczyło platform, które oferują treści tylko dla dorosłych – chodzi głownie o serwisy pornograficzne, platformy hazardowe czy sklepy z alkoholem. W tych przypadkach takie mechanizmy są w pełni uzasadnione.

Media społecznościowe - to skomplikowane


Aktualnie Komisja Europejska przygotowuje "wytyczne" do Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA), a konkretnie do artykułu, który mówi, że wszystkie platformy dostępne dla małoletnich muszą wprowadzić "odpowiednie i proporcjonalne środki, aby zapewnić wysoki poziom prywatności, bezpieczeństwa i ochrony małoletnich". Warto podkreślić, że te wytyczne nie będą miały bezpośrednio wiążącej mocy prawnej, ale będą stanowić ważną wskazówkę dla firm. Prace nad nimi nadal trwają, a konsultacje społeczne mają zakończyć się dopiero 15 czerwca 2025 roku. To oznacza, że nie ma żadnych szans, by weszły w życie przed 1 lipca 2025 roku. Cały szum informacyjny wokół obowiązkowej weryfikacji wieku w mediach społecznościowych od lipca jest mocno przesadzony i oparty na niepełnych informacjach.

Decyzja należy do platformy


Platforma będzie musiała ocenić, czy weryfikacja wieku jest konieczna w jej konkretnym przypadku. Nie ma odgórnie, narzuconego obowiązku dla wszystkich serwisów. Narzędziem do zatwierdzania wieku użytkownika wcale nie musi być unijna aplikacja. Może to być dowolny inny mechanizm spełniający określone standardy bezpieczeństwa i prywatności. Komisja Europejska wyraźnie rozróżnia dwie metody - weryfikację wieku (np. poprzez dokumenty tożsamości) i szacowanie wieku (age estimation), które w wielu przypadkach, zwłaszcza dla platform z niższym progiem wiekowym, może być w zupełności wystarczające i mniej uciążliwe. Internet faktycznie się zmienia, ale te zmiany są wprowadzane stopniowo, a nie w pośpiechu i pod wpływem sensacyjnych doniesień. 

Koniec z mrużeniem oczu i nie trafianiem w przyciski


Druga zmiana, choć mniej głośna, może okazać się niezwykle pozytywna. Od 28 czerwca aplikacje Twojego banku, ulubionego sklepu internetowego czy serwisu do rezerwacji biletów będą musiały stać się bardziej dostępne. W praktyce oznacza to, że staną się po prostu wygodniejsze w obsłudze dla każdego – zyskają większe przyciski, czytelniejszy tekst i lepszy kontrast kolorów. Koniec z frustracją przy wypełnianiu formularzy na małym ekranie! 

Specjalistka ds. cyberbezpieczeństwa analizująca wirtualny interfejs z ikonami ochrony danych.

Wyzwanie czy ogromna szansa dla firm?


W interncie, który stale się zmienia, firmy stoją przed wyzwaniem, które jest jednocześnie ogromną szansą. Nadchodzące tygodnie to faktycznie krytyczny moment dla wielu biznesów cyfrowych. Nowe przepisy to nie opcja, a twardy wymóg prawny, którego zignorowanie będzie kosztowne.

Dwa podstawowe obowiązki: weryfikacja i dostępność

Przedsiębiorcy muszą wdrożyć dwa fundamentalne mechanizmy. Po pierwsze, i co dotyczy znacznie szerszej grupy firm, należy przeprowadzić audyt swoich aplikacji i stron internetowych pod kątem zgodności z normami dostępności (WCAG 2.1). To wymaga nie tylko zmian w kodzie, ale często przemyślenia sposobu projektowania usług, tak aby były one dostępne dla wszystkich, w tym osób z niepełnosprawnościami.

Po drugie, tam gdzie to będzie wymagane przez unijne wytyczne, należy zintegrować swoje systemy z nowymi narzędziami do weryfikacji wieku. Jak już wyjaśnialiśmy, dotyczyć to będzie głównie platform z treściami dla dorosłych, hazardowych czy sprzedających alkohol.

Przeczytaj: WCAG – Co to jest i dlaczego dostępność cyfrowa jest ważna dla Twojej strony?

Gra o wysoką stawkę. 


Bierność nie jest opcją. Brak dostosowania się do przepisów grozi nie tylko dotkliwymi karami finansowymi, ale także ryzykiem zablokowania aplikacji na rynku UE i, co może nawet ważniejsze, utratą reputacji i zaufania klientów. W nowej rzeczywistości zgodność z prawem i etyka stają się elementem przewagi konkurencyjnej. Firmy, które potraktują te zmiany jako inwestycję w jakość i bezpieczeństwo, mogą zyskać na wiele lat.

Bezpieczeństwo kontra wolność. Największy dylemat w Internecie. 


Każda obietnica większego bezpieczeństwa ma swoją cenę, a rewolucja, którą przechodzi internet, nie jest wyjątkiem. Pytanie brzmi: z czego musimy zrezygnować w imię nowego, uporządkowanego internetu. Przede wszystkim, płacimy fragmentem naszej anonimowości.

Chociaż narazie nie ma mowy o powszechnej konieczności powiązania cyfrowej tożsamości z realnym dokumentem dla wszystkich użytkowników mediów społecznościowych, to w szczytnym celu ochrony dzieci i walki z nielegalnymi treściami, pewne platformy (głównie te z treściami dla dorosłych, hazardowe czy sprzedające alkohol) mogą wymagać weryfikacji tożsamości. To krok w stronę internetu, gdzie każdy nasz ruch jest potencjalnie możliwy do zidentyfikowania. To częściowe pożegnanie z ideą sieci jako przestrzeni swobodnej, niemal nieograniczonej.

Kolejnym kosztem jest utrata części spontaniczności i „dzikości” debaty publicznej. W obawie przed karami za „szkodliwe treści”, platformy mogą zacząć działać jak nadgorliwi cenzorzy, usuwając wszystko, co kontrowersyjne. Ceną za bezpieczeństwo może być więc spłycenie dyskusji i ograniczenie przestrzeni dla nonkonformistycznych głosów.

Wreszcie, cały ten porządek może odbyć się kosztem innowacyjności. Ogromne wymogi prawne i technologiczne są łatwiejsze do spełnienia dla gigantów niż dla małych startupów. Za stabilny i uregulowany rynek możemy więc zapłacić jego zabetonowaniem i spowolnieniem postępu. Lepszy internet jest na wyciągnięcie ręki, ale rachunek za niego obejmuje nie tylko koszty wdrożeń po stronie firm, ale także coś co trudno wycenić: cząstkę naszej cyfrowej wolności i prywatności.

Rewolucja staje się faktem. Internet wchodzi w nową, bardziej uregulowaną erę z obietnicą, że będzie bezpieczniej i wygodniej dla każdego. Jednak za tę obietnicę płacimy – naszą prywatnością i fragmentem wolności. Znalezienie złotego środka w tej wymianie to najważniejsze zadanie, jakie stoi przed nami w nadchodzącej dekadzie. Jak te nowe zasady zadziałają w praktyce i czy uda się tę równowagę osiągnąć? Czas pokaże. Będziemy na bieżąco analizować te zmiany, dlatego zapraszamy do śledzenia naszego bloga, by pozostać na bieżąco.

[Aktualizacja]


1. Weryfikacja wieku w Internecie - co musisz wiedzieć?


W Europie coraz głośniej mówi się o ochronie dzieci w sieci, a temat weryfikacji wieku w internecie to bez wątpienia jeden z najgorętszych punktów dyskusji. To już nie tylko ogólne deklaracje – zaczynają pojawiać się konkretne przepisy i rozwiązania, które zmieniają internet.

Dobrym przykładem na to, co się dzieje, jest Francja. Tam od 7 czerwca tego roku wszedł w życie nakaz weryfikacji wieku na platformach pornograficznych. Ta decyzja miała natychmiastowe konsekwencje – giganci tacy jak Pornhub szybko zablokowali dostęp dla francuskich użytkowników. Ale Francja nie poprzestaje na tym. Ich resort cyfryzacji poważnie rozważa rozszerzenie tego obowiązku na inne platformy, takie jak X (dawniej Twitter) czy Reddit, jeśli okaże się, że umożliwiają one dystrybucję treści dla dorosłych. Co więcej, sam prezydent Francji otwarcie wspomina o możliwości podniesienia wieku, od którego będzie można legalnie korzystać z mediów społecznościowych.

Nie tylko Francja działa na tym polu. W Polsce również są prowadzone intensywne prace nad ustawą o ochronie małoletnich, której celem jest wprowadzenie podobnych mechanizmów weryfikacji wieku. Warto jednak zaznaczyć, że zanim te przepisy wejdą w życie, trzeba jeszcze ustalić wiele szczegółów. Nadal dyskutuje się, jakie dokładnie platformy zostaną objęte tym obowiązkiem oraz co precyzyjnie zostanie uznane za treści pornograficzne w świetle nowych regulacji. To wszystko pokazuje, że choć kierunek zmian jest jasny, ich wdrożenie wymaga czasu.

2. Konkretne kary za brak dostępności (EAA)

Nie dostosowanie się do Europejskiego Aktu o Dostępności (EAA) to nie tylko kwestia etyki, ale i konkretnych konsekwencji prawnych. Firmy, które nie zapewnią odpowiedniej dostępności cyfrowej swoich usług, mogą spodziewać się wysokich kar finansowych. Ich wysokość jest uzależniona od obrotu firmy i powagi naruszenia. Ponadto, brak zgodności może prowadzić do nakazu usunięcia produktu lub usługi z rynku UE oraz utraty możliwości udziału w przetargach publicznych.

3. Harmonogram wdrażania regulacji


Warto doprecyzować harmonogram. Europejski Akt o Dostępności (EAA) zacznie obowiązywać od 28 czerwca 2025 roku dla większości usług i produktów objętych dyrektywą. Natomiast dla DSA, główne obowiązki dla największych platform (VLOPs – Very Large Online Platforms i VLOSEs – Very Large Online Search Engines) weszły w życie już w sierpniu 2024 roku, a dla pozostałych platform od 17 lutego 2025 roku. Wytyczne dotyczące weryfikacji wieku są nadal w fazie konsultacji, więc ich wprowadzenie jest kwestią późniejszego terminu.

Przeczytaj: Digital Services Act (DSA), czyli nowe wyzwania dla Platform Internetowych - jakie są najważniejsze zmiany?

 


Zdjęcie Zbigniewa z zespołu PESI

Zbyszek

CEO
Marketing Expert

Zobacz także